8 maja 2011

Recenzja - Kajal Eye Pencil Oriflame

Cześć dziewczyny! Przybywam do Was z recenzją kredki do oczu, ale...nie takiej zwykłej kredki! Oto  i ona:
Nie widać, że to kredka? A teraz:

Też niebardzo ;) To innowacyjne rozwiązanie dla kredek do oczu - kredka, która /poprawnie używana/ sama się temperuje.
Swoją kredkę dostałam od siostry, która jest ich wielką fanką, zużywa już którąś z kolei. Przejdźmy do konkretów!

Stosowanie: Kredkę trzeba używać w określony sposób, żeby nie stępiała. Jednak nie jest to nic trudnego i wystarczy po prostu wiedzieć jak. A właśnie tak:

Czyli trzymając kredkę równolegle do lini rzęs, czyli do kreski która ma powstać. Rysujemy ją więc bokiem naszego stożkowatego rysika. W ten sposób kredka pozostaje w swoim kształcie. Czyż nie genialne?

Efekt: Efekt zależy od tego co sobie życzymy i w jaki sposób będziemy operować kredką. Możemy rysować kreskę najwęższą częścią stożka /nie czubkiem, bo jak pisałam wyżej robimy to tylko  bokiem/. Swatch takiej metody:

Wedle uznania można taką kreskę również łatwo rozmazać np. w ten sposób:

Na potrzeby jakiegoś makijażu łatwo namalować również rozmytą kreskę, którą można później np. zblendować z cieniami. W tym celu rysujemy ją szerszym bokiem stożka. Oto przykładowa kreska:
Łatwo jest stopniować efekt i grubość kreski, czego zwykly kajal nam nie da.
Teraz swatche na oku. Narysowałam cieńką kreskę.
Oraz pomalowałam linię wodną.

Jedyną wadą stosowania tej kredki jest to, że w przypadku stosowania ją na cienie, brudzi się. Wystarczy ją jednak delikatnie przetrzeć np. o brzeg dłoni.
Inne:  Kreski wykonane tą kredką określam jako trwałe. Jednak na lini wodnej utrzymują się, niestety, o wiele krócej.

Cena/wydajność: W promocji ta kredka kosztowała 11PLN. Niestety, nie pamiętam jaka jest regularna cena. Kredka jest bardzo wydajna. Bardziej wydajna niż zwykła kredka, której podczas temperowania dużo się marnuje.

Znacie tą kredkę? Używałyście jej? Jeśli tak to podzielacie mój zachwyt?


Pozdrawiam, buziaki.

19 komentarzy:

  1. ja używam takiej kredki produkcji indyjskiej firmy Blue Heaven - najlepsza kredka jaką miałam. Wydajna, czarna jak smoła i trwała :) pisałam nawet jakiś czas temu posta o kholach/kohlach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. słyszałam już kiedyś o niej..

    ciekawa... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, opakowanie jest świetne, sądziłam, że to szminka. ;) Chętnie jej poszukam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widzę coś takiego :) ale wygląda interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam :) ale ja w ogóle nigdy nie miałam do czynienia z kosmetykami Oriflame

    OdpowiedzUsuń
  6. chętnie nabędę tą kredkę :) ładnie się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam drobne problemy z formularzem kontaktowym, ale już wszystko działa i wszystkie komunikaty się wyświetlają - zgłoszenia nie dostałam, ale już Cię zapisuję, skoro mówisz, że je wysłałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłam tę kredkę zaraz jak tylko weszła do sprzedaży, ale nie polubiłyśmy się (to było 1,5 roku temu) - nie potrafiłam używać jej bokiem i ostatecznie ją zwróciłam. Pamiętam jednak, że była bardzo trwała i malowała dość wyraziste (jak na kredkę) kreski. Gratuluję obycia z tym kosmetykiem, mnie właśnie tego zabrakło, czego teraz trochę żałuję ;) ale kto mi broni kupić ją kiedyś ponownie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze się zastanawiałam jak to wogóle używac ;p Tak troche przerażająco to wygląda...
    A co do serum, w sklepach lubią go kłaść na samiutkim dole ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Zostałaś otagowana ;)
    http://sheva-z-tokyo.blogspot.com/2011/05/zostaam-otagowana-sunshine-award.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Nice blog. I like this make up :)
    If you like my blog, you follow me.
    I'll follow you too :D.
    Alla moda e con stile

    OdpowiedzUsuń
  12. O świetna :D
    Właśnie :( dlatego tatuaż chciałam sobie zrobić narazie henną :) Mam wrażenie że mi się szybko znudzi :D Często tak mam :D Tak samo było z kolczykami po roku mi się znudziły :D a dziury zostają ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. haha ja tez myslalam ze to szminka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zostałaś wyróżniona http://kosmetykiatiny.blogspot.com/2011/05/tag-sunshine-award.html :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny blog moja siostra jest konsultantką i widziałam ją w katalogu i mnie zaciekawiła
    Zapraszam do siebie www.pinkovo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Wydaje się ciekawa, ale mnie jakoś nie przekonuje... Wolę te tradycyjne:D

    OdpowiedzUsuń
  17. hmmm właśnie teraz jest w promocji ta kredka 12,90 i mam na nią ochotę. A to jest bardziej taka żelowa kredka czy twarda? Buziaczki:***

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jeszcze nie wiem czy podzielam Twój zachwyt, bo dopiero zastanawiam się nad jej kupnem. :D A ile tak mniej więcej czasu kredka utrzymuje się na linii wodnej? :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...